Blog wielojęzyczny - Jak przetłumaczyć bloga na inne języki?

Kiedyś wersje językowe stron www robiło się ręcznie. Trzeba było przetlumaczyć teksty lub zlecić tłumaczowi. Teraz jest to dużo łatwiejsze mając usługę google translate.
Co do google translate to mogę powiedzieć, ze świetnie tłumaczy na prosty i lakoniczny język jakim jest angielski. Jeszcze do niedawna było z tym marnie. Obecnie w tekście przetłumaczonym na angielsku trzeba nanieść może 1% poprawek, czyli bardzo niewiele. Co do tłumaczenia na polski, jest gorzej. Robiąc streszczenia materiałów zagranicznych, czy przygotowując materiały, robię sobie tłumaczenie na polski automatem żeby było szybciej. Ale mam wrażenie że wcale nie jest szybciej bo często nie wiem o co chodzi w tłumaczeniu i i tak muszę czytać tekst oryginalny.

Od dawna zastanawiałam się czy nie zrobić bloga też w wersji angielskiej na rynek poza Polską. Ale ogrom pracy mnie zniechęcił. Ktoś jednak prosił mnie o przetestowanie wtyczki w wordpressa global translate.

Wtyczka nie jest przetestowana dla najnowszej wersji wordpressa (ja zawsze uaktualniam) ale działa bez zarzutu.

Wtyczka działa na zasadzie widgetu. Jeśli nie chcemy korzystać z widgetu, na stronie wtyczki jest podany kod który można wkleić do plików motywu w miejsce gdzie chcemy aby translator się wyświetlił.

Po zainstalowaniu wtyczki, przechodzimy do ustawień w zakładce ustawienia bloga.

  1. wybierasz jeden z 4 serwisów tłumaczących, ja wybralam google translate bo akurat ten znam – warto by przetestować, może inne są lepsze. Kiedyś korzystałam z babel fish.
  2. wybieramy język naszego bloga
  3. decydujesz czy chcesz aby wyświetlały sie wszystkie dostępne flagi – to znaczy czy zależy ci na możliwości przetłumaczenia na te wszystkie języki czy tylko na podstawowe typu angielski i niemiecki.  Kwestia jest tylko taka, że  flagi zajmują trochę miejsca i mogą burzyć kolorystyczny układ bloga. Flaga angielska jest niezaznaczona, nie wiem dlaczego, i trzeba ją zaznaczyć.  Z kolei niepotrzebna flaga polska powinna zniknąć spośród flag  albo powinna być możliwość jej odznacznia. Ale nie znika i odznaczyć nie ma jak, chyba że jej nie zauważyłam.
  4. wybieramy sposób wyświetlania – ja wybrałam wewnątrz Div co w praktyce oznacza że musisz wyedytować style css zeby flagi ładnie się wyświetlały w zależności od motywu
  5. pozostałe opcje zostawiłam bez zmian

W tym momencie wystarczy przejść do widgetów, znaleźć widget global translate i przesunąć go na wybrany sidebar.

Widget nie posiada żadnych opcji. Tytuł Translator na szczęście jest zrozumiały w języku polskim i nie ma potrzeby rozgryzania jak go zmienić.

Wtyczka bardzo użyteczna, łatwa do instalacji i obsługi. Właściwie intuicyjna, każdy sobie poradzi.

Autorzy wtyczki twierdzą, że jest ona zoptymalizowana pod google. Klikając na flagę od razu pojawia się nasz blog, tak jak jest, tylko z tekstami w wybranym języku. Zaglądając do źródła są tam teksty w wybranym języku co oznacza, że google może je odczytać.

Autorzy wtyczki piszą, że wtyczka nie zmienia nic w bazie danych bloga lecz tłumaczy w locie, co jest zdecydowanie dobrym rozwiązaniem.

Do tej pory nie tworzyłam blogów wielojęzycznych, tylko po polsku. Zastanawiam się co by było gdyby obcojęzyczni czytelnicy zaczęli ten blog komentować. Czy to nie będzie wyglądało dziwnie, gdyby nagle komentarze były wymieszane w różnych językach. Biorąc pod uwagę zalew spamu trzeba by czytać te komentarze i decydować czy są spamem czy nie. Obecnie komentarze po angielsku usuwam bez czytania a jest ich dużo.

Dlatego może sie zdarzyć, ze konieczna będzie dodatkowa wtyczka Spam free wordpress, która dodaje do komentarza pole z hasłem. Osoba pisząca komentarz musi to hasło skopiwać i przekleić do drugiego pola.Wtyczki tej nie wystarczy zainstalować. Aby odpowiednio stosować wtyczkę spam free wordpress trzeba jeszcze wkleić kod pobrany ze strony wtyczki w pliku comments.php ponad kodem wyświetlającym przycisk wysłania formularza. Jeśłi tego nie zrobisz na niektórych motywach nie będzie możliwości zostawienia komentarza. Autorzy wtyczki piszą, że stosowanie captcha nie jest konieczne i że pomysł z hasłem wystarcza. Jeśli ktoś ma inne zdanie może poszukać wtyczki stosującej captcha.

13 Comments
  1. Bardzo ciekawa wtyczka, osobiście się z nią wcześniej nie spotkałem. Oczywiście translacja nie jest pewnie tak dobra jak ręczna robota, ale przynajmniej wartość merytoryczną da rade z niej zrozumieć:)

  2. Na spam najlepszy Akismet, stosuję od dłuższego czasu i naprawdę polecam. A co do translatora – Google nie zaleca indeksowania przetłumaczonych wersji, można za to mocno oberwać i stracić ruch z wyszukiwarki.

    1. To mnie zmartwiło. Nie wyobrażam sobie żebym miała siedzieć godzinami i tłumaczyć bloga ręcznie.

  3. No więc, to zależy co chcesz osiągnąć. Automatycznie tworzone treści przez Google Translate nie są tak zaawansowane, aby mogły zostać uznane za wartościowe. Sam translator można zostawic na stronie, ale trzeba zablokować indeksowanie (w pliku robots.txt) stworzonych przez translator folderów.
    Jeśli chcesz faktycznie pozyskiwać ruch z wyszukiwarki w innych językach, pozostaje ręczne tłumaczenie artykułów. Najlepiej, aby każda wersja językowa była na osobnej subdomenie (by nie mieszać geolokalizacji)… i tak dalej. 🙂

    Translator w obecnej postaci może jeszcze długo wisieć na stronie i nie powodować negatywnych skutków. Ale gdy wzrośnie znacząco site strony, wtedy cała strona może zostać wyindeksowana z Google.

    1. Z tego co piszesz wtyczka tłumacząca mija się z celem. Niestety z braku czasu nie zamierzam tłumaczyć ręcznie. Robienie tłumaczeń jest tak nudne. Nie wiem jak inni ale mnie to okropnie nudzi.
      Tłumaczenie robi się raczej po to żeby mieć ruch z zagranicy. Chyba że ktoś ma już klientów w innym kraju i chce im ułatwić szukanie informacji.
      Jeśli trzeba tłumaczenie wyłączyć z indeksowania to tłumaczenie automatem mija się z celem. Ręczne z kolei jest nie realne.

      Co do jakości tłumaczenia na angielski to jest ono w 99% dobre. Nie mówię tu o literaturze pięknej oczywiście, tylko prostym języku. Wierzcie mi. Znam dobrze angielski chociaż filologii nie kończyłam. Ale rozmawiałam na ten temat z facetem, który urodził się w USA i mieszkał tam i pracował przez większość życia. On też potwierdził, że tłumaczenie jest w dużej większości dobre.

      Nie wiem jak inne języki ale niestety tłumaczenie na polski jest duzo gorsze. Czasem nie wiadomo o co chodzi. W sumie nie ma się co dziwić, angielski to najprostszy chyba język na świecie.

  4. wtyczka może odrobinę mija się z celem, ale przy konieczności ręcznego tłumaczenia to i tak mniejsze zło. niemniej informacja o wyłączonym indeksowaniu jest naprawdę przykra …

    1. W sumie ważne żeby się zastanowić do czego ta wtyczka ma być potrzebna.
      Jeśli ktoś chce zarabiać na pp np. clickbanku i nie ma czasu tłumaczyć ręcznie to wyłączenie stron tłumaczonych z googla pozbawia całą sprawę sensu.
      Jeśli ktoś ma klientów tylko w Polsce to po co mu tłumaczenie.
      Wyłączyłam różne egzotyczne języki. Właściwie zamierzam szukać zleceń na tworzenie stron za granicą i do tego tłumaczenie na angielski bloga się przyda.
      Swoją drogą dziwne, że google może skarać za używanie wlasnych narzędzi jak tłumacz google.

  5. Nie widziałem tej wtyczki wcześniej, a właśnie myślałem o tym jak przejść na wyższy lvl i zrobić treści po angielsku – dzięki za ciekawy artykuł – na pewno skorzystam z Twoich porad.

  6. Tak wtyczka to dobry pomysł lecz należy pamiętać ze każda dodatkowy plugin to dodatkowe obciążenie.

  7. W przypadku blogów technicznych problem jest trochę bardziej złożony. Poprawność językowa jest dosyć istotna a stopień trudności rośnie w raz ze sprecyzowaną tematyka techniczną, ciężko znaleźć osobę , która przetłumaczy to odpowiednio.

  8. no dobrze a czy istnieje możliwość by wprowadzić tłumaczenie na wordpress.com?

  9. Hmm myślę, że i na wordpressie można to zrobić. Tylko trzeba się troszkę znać na kodzie.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.