17 Comments
  1. Trzeba pomagać zwierzakom bo przez wielu są źle traktowane

  2. Postawa, że najważniejszy jest człowiek (środowisko naturalne jest nieważne), stanowi podcinanie gałęzi na której się siedzi.

    Musimy mieć spraye, chemikalia bo to ułatwia życie. Trujemy tym środowisko. Wdychamy zatrute powietrze i chorujemy.
    Ale przecież człowiek jest najważniejszy musi mieć środki chemiczne bo ułatwiają życie.

    To co dziś mamy to jest efekt wieków myślenia, że człowiek jest najważniejszy.

    Czy pamiętacie stary polski film Kopernik? Któryś z ówczesnych ważnych ludzi dziwie się jak można głosić takie bzdury, że ziemia krąży wokół słońca. Przecież ludzie są najważniejsi. Ziemia musi być środkiem wszechświata bo ludzie są najważniejsi.

    Może się wydawać dziwne dlaczego w średniowieczu za głoszenie teorii Kopernika groził stos. W sumie tego ani nie czuć ani nie widać. Więc co za różnica? Oni nie dopuszczali myśli, że człowiek nie jest najważniejszy.

    Ale co tam, jeśli ludzie zniszczą przyrodę to po prostu wymrą. A za pare tysięcy lat przyroda i tak się odrodzi. A ludzie już nie.

  3. Pomaganie zwierzętom to szczytny cel. Uważam, że przekazanie 1% na rzecz zwierząt jest jak najbardziej w porządku.
    Jednak wiem, że 1% może pomóc ludziom, którzy są w gorszym stanie i nie stać ich na leczenie, a nasze państwo im tego leczenia nie zapewni swój 1% przekazuję właśnie na pomoc chorym osobom. Zwierzakom zawsze można pomóc w inny sposób. Podarować jakiś grosik na schronisko, zawieźć im koce, czy karmę dla zwierzątek.
    W ten sposób zachowamy równowagę, pomagając zarówno ludziom jak i zwierzętom 🙂

    1. No właśnie, sama piszesz, że powinna być równowaga – pomagamy i ludziom i zwierzętom. Jedni niech dają na ludzi a inni na zwierzęta. Co za różnica czy da sie 1% czy jakieś inne datki?
      Prawda jest taka że mało kto pomaga czy ludziom czy zwierzętom. 1% to spósób żeby dać czego ci nie ubędzie.

      Zwierzęta tym róznią się od ludzi, że same sobie nie pomogą. Są zdane na ludzi. Nie zarobią na siebie, inne zwierze im nie pomoże.

      Ludzie umieją sobie radzić, inni ludzie im pomagają. Ludzie mogą na siebie zarobić. Dzieci mają rodziców, którzy zarabiają. Zwierzęta nie mogą sobie dorobić.
      Co do ludzi, których nie stać na leczenie to jeszcze do niedawna modne były hasła: “przestań oglądać seriale i narzekać, tylko zacznij zarabiać!” Jak ktoś nie zarabia to leniuch. Niezupełnie się z tym zgadzam, co nie zmienia faktu że ludzie lepiej sobie radzą niż zwierzęta, które, gdyby oceniać w kategoriach ludzkich, żyją w skrajnej nędzy.

  4. No cóż marlosia masz prawo do własnego zdania.

    Ja akurat kocham zwierzęta i nie powiedziałam żeby im nie pomagać, tylko wręcz odwrotnie.

    Widać, że nie wiesz co znaczy być chorym w naszym kochanym państwie i życzę Ci żeby jak najdłużej tak zostało.
    Ja konkretnie oddaję swój 1% osobom chorym na SM. Jeżeli uważasz, że oni są w stanie sobie sami poradzić i zarobić np na leki, które miesięcznie kosztują ok 4000zł miesięcznie a państwo nie refunduje, to niestety jesteś w błędzie.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim żeby mieli serce do pomagania zarówno zwierzętom jak i potrzebującym ludziom. 🙂

    1. Wiem co to jest SM, gdyż na tę chorobę zmarł mój ojciec. Napatrzyłam się na tę chorobę jako dziecko.
      Każdy wie jak wygląda służba zdrowia, gdy człowiek ze zwykłą grypą musi iść o 6 rano po numerek i stać na mrozie żeby się dostać do lekarza. Koleżanka która opłaca abonament w prywatnej przychodni siedziała w poczekalni 5 godzin.

      Nie lubię negatywnego marketingu: nie kupuj innego, kupuj moje. Mówienie że jeden cel jest lepszy a drugi gorszy jest trochę nie w porządku.

  5. “Nie lubię negatywnego marketingu: nie kupuj innego, kupuj moje. Mówienie że jeden cel jest lepszy a drugi gorszy jest trochę nie w porządku.”

    Możesz mi powiedzieć gdzie w mojej wypowiedzi padło takie zdanie? Że lepiej pomagać ludziom a nie zwierzętom?

    Cały czas podkreślam, że pomaganie zwierzętom to szczytny cel i najważniejsze jest pomaganie samo w sobie, a nie licytowanie się komu pomagać. Po prostu pomagać 🙂

    1. “Widać, że nie wiesz co znaczy być chorym w naszym kochanym państwie” – zdanie to oznacza zarzut, że nie rozumiem, że są ważniejsze cele niż mój cel.

  6. Heh 😉 Jedni dadzą na zwierzaki, inni na ludzi i jedyny fakt to taki że tego wszystkiego jest mało. Cóż trzeba pracować i starać się wnosić jak najwięcej do gospodarki i może z biegiem czasu będą i zwierzęta i ludzie mogli otrzymać potrzebną pomoc.

  7. Właśnie Michał 🙂 To jest to, co cały czas piszę. Jedni pomogą zwierzakom drudzy ludziom i będzie równowaga. Przecież nie chodzi o to, by się przekomarzać czyj cel jest lepszy. Bo w takiej sytuacji traci się z oczu prawdziwy cel, czyli bezinteresowną pomoc 🙂

  8. wiele osób mówi, że to co się daje to i tak mało. co z tego,że mało? człowiek to takie coś, że zawsze mu mało. zamiast gadać trzeba działać. jak każdy da troszkę od siebie to uzbiera się dużo

  9. Ja swój 1% oddaję co roku zwierzętom. Szlachetna akcja, popieram!

  10. Popieram akcję! Wiele “fundacji” przejada 1% – dlatego wolę aby pasjonaci zwierząt otrzymali środki. Wiem, że na pewno ich nie przejedzą.

  11. @Mariusz: To prawda, ja również wolę dać na zwierzęta. Czy na koty czy na psy nie ma różnicy. Nawet na niedźwiedzie mogę dać, byle tylko ludzie nie zjedli tego co zostanie przekazane na zwierzęta.

  12. Szkoda że wcześniej nie trafiłem na bloga, z pewnością przekazałbym swój 1% właśnie na tą organizację l-/ Może w przyszłym roku, o ile nie zapomnę 🙂

  13. Ten 1% podatku trzeba przede wszystkim uratować przez trafieniem do budżetu, gdzie z pewnością większość zostałaby zmarnowana.
    Mój 1% przekazałem dla zwierząt. One same sobie nie pomogą, są skazane na łaskę człowieka.
    Ludzie bez tego 1% sobie poradzą, mają rodziny, pomoc i opiekę społeczną.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.